Z dorobkiem czterech zwycięstw w sezonie 2020, Bartosz Alejski zapewnił sobie w piątek pierwszy w karierze tytuł Mistrza Polski OMM Drive Super S Cup. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej objął już po pierwszym wyścigu sezonu i nie oddał go do samego końca.

„To mój pierwszy tytuł, zatem fantastycznie się z tym czuję” – powiedział po przedostatnim wyścigu sezonu. „Dzisiaj była zimna kalkulacja, tak żeby kontrolować dystans do mojego największego rywala [Tomasza Pawlaczyka], a jednocześnie nie podejmować zbędnego ryzyka. Wszystko się udało”.

Szóste miejsce okazało się wystarczające, aby zagwarantować sobie największy sukces w karierze: „Na drugim okrążeniu była bardzo trudna sytuacja, gdzie kolegów obróciło i ledwo udało mi się ich ominąć. To mi pokazało, że trzeba dzisiaj spokojnie, na zimno pokalkulować i dowieźć po prostu do mety. Udało się, super!”

Alejski finiszował dwa miejsca za swoim jedynym rywalem Tomaszem Pawlaczykiem, lecz skrócił dystans poprzez najlepszy czas okrążenia: „Uwolniłem się w pewnym momencie przed atakującymi i nie miałem przed sobą też nikogo, więc postanowiłem zaatakować najlepsze okrążenie, bo to są dodatkowe dwa punkty. Taki był plan i on się udał. Miałem też świeże opony i byłem tego świadomy – moje słabe 13. miejsce w kwalifikacjach zawdzięczam temu, że źle wybrałem i pojechałem na deszczówkach, w związku z czym miałem praktycznie nowy komplet slicków na wyścig. To pozwalało mi myśleć, że uda mi się ustanowić najlepsze okrążenie i tak się stało”.

Mając tytuł w kieszeni, Alejski nie czuje już presji przed sobotnim finałem: „Jutro będzie w deszczu, więc myślę, że się może wiele zdarzyć w tym wyścigu. Przy tak dużej stawce na pewno dużo się będzie działo, zatem zapraszam wszystkich do kibicowania, bo będzie to na pewno fantastyczny wyścig. Będę jutro jechał na luzie, zupełnie bez obciążeń, po prostu dobrze się bawiąc”.

Tegoroczny Mistrz Polski jest jednym z zaledwie trzech zawodników, którzy wzięli udział we wszystkich wyścigach Super S Cup: „Postęp jest i we mnie jako kierowcy – w tym jak czuję auto, jak rozumiem tor i generalnie całą jazdę wyścigową. Dodatkowo jest też progres w aucie, jego przygotowaniu i osiągach. To wszystko kroczy, a ja kroczę razem z tym od samego początku. Na ten moment czuję się bardzo dobrze i chciałbym, mówiąc szczerze, pojechać jeszcze jeden sezon, ale zobaczymy”.

Więcej o OMM Drive Super S Cup na WRC.net.pl.

Partnerzy

ECU Master Mikinka Projekt Racing Tires RacingFlex MG

Organizator


OMM Drive
ul. Modrzewiowa 3
64-320 Niepruszewo

tel. 664 952 259
e-mail: mariusz@ommdrive.pl