Sezon Wyścigowych Mistrzostw Polski WORK STUFF Super S Cup mógł się zakończyć, lecz to nie oznacza odpoczynku dla ekipy DRIVE SQUAD oraz kierowców. Jeden z pucharowych MINI Cooperów S wziął udział w 9-godzinnym wyścigu na torze w Brnie, zdobywając podium w swojej klasie.
Załoga w składzie Mateusz Wujciów/Dawid Włodarczyk/Dominik Tatarczuch/Wojciech Struk/Maksymilian Kender/Gabriele Berti podzieliła pomiędzy siebie obowiązki za kierownicą 240-konnej maszyny znanej z wyścigów rangi mistrzostw Polski.
Wyścig niemal od początku rozpoczął się pechowo dla ekipy DRIVE SQUAD, po tym jak przebita opona rozerwała przedni zderzak i błotnik MINI. Po wymianie koła i naprawie karoserii auto wróciło do rywalizacji i spisywało się bez zarzutów przez kolejne 8,5 godziny, zatrzymując się w boksach tylko na tankowanie, zmiany opon i kierowców, a także na zaplanowaną w połowie wyścigu wymianę klocków hamulcowych.
Na koniec dnia samochód z numerem 333 przekroczył linię mety na trzeciej pozycji w klasie do 2,6 litra, pokonując dystans 177 okrążeń.
W 9-godzinnym wyścigu wystartowali też kierowcy WORK STUFF Super S Cup. Jakub Kojder oraz mistrzowie kraju Jacek Cichopek i Jerzy Drabent utworzyli wspólną załogę i wygrali klasę do 3,6 litra, prowadząc Cuprę TCR.
Autor zdjęć: PhotoShock Adrian Janosik